powrót
ustaw jako stronę startową
dodaj do ulubionych

    Jesteś na stronie  

Pojednanie gwiazd ( Leopoldowi Kozłowskiemu )

Muzyka : Jan Hnatowicz Słowa : Anna Treter

Kiedyś nocą w małym studiu
Pieśni swe nagrywał Pan
Ja niemłoda piosenkarka
Prawie że ruszyłam w tan

Pan pozdrowił mnie zza szyby
Nic już nie dzieliło nas
Dobre myśli popłynęły
Pomyślałam co za czas

Bo gdy słychać trzy i cztery
Nam się zdarza być na raz
Choć my nie z tej samej sfery
Ani nie z tych samych gwiazd

Ja też czasem ściskam kamień
To pamiątka letnich dni
W Pana dłoni on jest ciszą
I zdziwieniem siwych brwi

Wciąż rozglądam się i myślę
Że wybranych nie ma tu
Jak muzyka to muzyka
Czasem starczy trzy i pól

Pana gwiazda moja gwiazda
Gdy zaświecą raz na raz
To się może uda wspólnie
Stworzyć pojednanie gwiazd

  

HOME    |    PRASA   |   OPINIE    |    TEKSTY    |    MUZYKA   |   GALERIA   |    LINKI   |    KONCERTY     |    DYSKOGRAFIA

Design by daltonptojekty 2003-