|
Wędrujmy "Na południe"
Świetna Anna Treter - pierwszy raz solo
To nie będzie obiektywna recenzja; po tylu latach znajomości z Anną Treter i jej mężem Janem Hnatowiczem?
Pamiętam, gdy za pianinem krakowskiego Kabaretu Pod Budą śpiewała piękną piosenkę "Gdy mnie kochać przestaniesz", i Jaśka obok - z gitarą. A potem już wszyscy słuchaliśmy Grupy Pod Budą - z Anką obok lidera Andrzeja Sikorowskiego.
I oto Anna Treter wydała płytę solową; ileż razy pytałem ją, kiedy wreszcie...?
"Niczego nie powiem, chcę wszystkich zaskoczyć" - mówiła w 1994 roku na tych łamach.
Zaskoczyła? Mnie nie. Nawet nie tym, że sama napisała większość tekstów, wszak wyznała we wspomnianym wywiadzie:
"Wiem, co mi gra w duszy, o czym chciałabym śpiewać, a nie potrafię tego wyrazić...
". A już na pewno nie tym, że znakomicie śpiewa, to od lat słychać, lider Grupy Pod Budą nieraz podkreślał, że to jedna z najlepiej śpiewających piosenkarek w Polsce. A że Jan Hnatowicz pisze piosenki melodyjne, ładne, ciepłe - wiemy, pamiętając:
Bluesa o starych sąsiadach, Balladę o ciotce Matyldzie, 0 la ri
ja, Wywar z przywar. I teraz 16 piosenek ofiarował żonie na tę płytę - znów wiele uroczych ballad, acz nieraz bardziej rockowo aranżowanych, bardziej rytmicznych z wyeksponowanym brzmieniem gitar - kompozytora, Ryszarda Sygitowicza (także napisał jedną piosenek) ..i Jacka Królika. I tak jest od pierwszej piosenki
Popędzani wiatrem - nawiązującej do klimatów "Budy" po ostatnią -
Tylko góry te same, dedykowaną zmarłemu przed niemal 20 laty przyjacielowi Wojtkowi Belonowi. Wszystkie zaśpiewane z wielką kulturą muzyczną i tą stosowną drobiną liryzmu, jaką Treter przydaje piosenkom. Bo też dominują na płycie klimaty liryczne, kojące ballady, wspomagane saksofonem Leszka Szczerby, a melodie to takie, że płyty tej chce się słuchać.
Ile z nich uda się wylansować Polskiemu Radiu, które płytę wydało? Telewizyjnej "Dwójce", która jest patronem medialnym? To w obecnym czasie tzw. dobre pytania. Na pewno jest na tym krążku kilka potencjalnych przebojów - i duet z Ryszardem Rynkowskim
Jak zwykle nic, i wybrana na singel promujący Piosenka
taneczna, i... Zarazem nie demonizowałbym list przebojów; coraz bardziej zdominowanych przez gwiazdki na chwilowej fali. A Anna Treter;
To już tylę tyle Iat - by odwołać się do tytułu sennej ballady z tej świetnej płyty, do którego to wniosku sami Państwo dojdą, jeśli zechcą wraz z Anną Treter podążyć
Na południe. Podróż będzie to piękna, bo to obiektywnie bardzo dobra płyta,
o czym subiektywnie zapewnia.
WACŁAW KRUPIŃSKI
|