|
Recital Anny Treter
Świeże powietrze
Po raz pierwszy Anna Treter odsłoniła utwory, które znajdą się na jej solowej
płycie. Wczoraj w recitalu "Na Południe" zaśpiewała na "Scenie Przy Pompie". Artystka występując od lat z grupą "Pod Budą" postanowiła wydać album, na którym ona będzie pierwszą gwiazdą.
Dotychczas pozostawała w cieniu lidera "Pod Budą" Andrzeja Sikorowskiego.
- Przez lata nazbierało się wiele pięknych piosenek z moją muzyką do tekstów Anny, Andrzeja Poniedzielskiego, Wojciecha Krawczyka - mówi Jan Hnatowicz, autor muzyki do wszystkich utworów. - Nadszedł czas, by je wreszcie pokazać - powiedział.
To co sprawna, że Annę Treter wciąż łączy niewidzialna nitka z grupą "Pod Budą", kryje się w wypracowanym przez lata sposobie śpiewania, częstym akcentowaniu, wykrzykiwaniu samogłosek i upodobaniu radosnych , opartych na wyraźnym rytmie piosenek. Piosenek, które można nazwać "rajdowymi", nie ujmując im w ten sposób niczego.
Ona sama - bez znanej grupy - stara się wybierać kompozycje bardziej skomplikowane, co sprawia, że słucha się ich z zainteresowaniem. Odchodzi od szlagierowych, łatwo wpadających w ucho schematów w stronę zróżnicowania. Mogliśmy więc w jej wykonaniu usłyszeć nutki wyjęte z country, czy nawet bluesa. Nie byłoby to możliwe bez wspaniałych muzyków - gitarzysty Jana Hnatowicza, Wojciecha Bobrowskiego grającego na basie, perkusisty Jana Plicha i Tomasza Hernika wyczarowującego na instrumentach klawiszowych, akordeonie. i puzonie przepiękne barwy
Płyta ukaże się w październiku i z pewnością dla miłośników "Pod Budą" będzie niczym powiew świeżego powietrza. Scena Przy Pompie, ukryta
w zakamarku placu św Ducha, od połowy października gościła m.in. Grzegorza Turnaua, Magdalenę Sekułę, Bożenę Zawiślak
- Dolny, Iwonę Konieczkowską, Joannę Liszowską. Andrzeja Sikorowskiego wraz z córką, oraz Ninę Repetawską.
Tadeusz Płatek
Artykuł
ukazał się w Gazecie Krakowskiej, 20 lipca 2003
|