powrót
ustaw jako stronę startową
dodaj do ulubionych

    Jesteś na stronie  

Przy Pompie i w Salonie

Zamilkł śpiew, ucichła poezja

(INF. WŁ.) - Radość miesza się ze smutkiem, bo za chwilę "Tango i Herman", a za następną chwilę przyjdzie się pożegnać. Pozwólmy naszej scenie na zasłużony odpoczynek po to, by w przyszłym roku dostarczyła nam nowych emocji i wrażeń (...) - takimi słowy dyr. Teatru im. J. Słowackiego Krzysztof Orzechowski, odczytanymi przez jego asystenta Pawła Szota, zamykał wczoraj wieczorem kolejny sezon Sceny przy Pompie. Dziękując widzom, artystom, pracownikom mógł najsłuszniej dodać, że był to udany sezon.
Takiż był wypełniony urokiem muzyki, poezją słów, a coraz większe tłumy docierające do zaułku przy pl. św. Ducha, potwierdzają, że to przedsięwzięcie ze wszech miar udane. Brawa dla Pawła Szota, bo ta scenka u stóp pompy to od początku jego "oczko w głowie", a obecnie i Haliny Jarczyk, od roku kierownika muzycznego Teatru "Słowackiego".
Brawa takoż zbierali wczoraj Beata Malczewska we wspomnianym, lirycznym, a i zabawnym recitalu "Tang i Herman" (niestety, by zdążyć z tą relacją, nie mogliśmy pozostać do końca), jak i w sobotę debiutująca w tym miejscu Anna Treter. A debiut to podwójny; oto wokalistka Grupy Pod Budą, po latach trwania u boku Andrzeja Sikorowskiego, postanowiła śpiewać również samodzielnie, zaś jesienią Polskie Radio wyda jej płytę "Na południe". I to właśnie tych piosenek, z muzyką męża artystki Jana Hnatowicza, wybornego gitarzysty, który z trójką muzyków towarzyszył żonie, słuchaliśmy, acz były i dawne przeboje, jak np. "Wywar z przywar". Płyta będzie świetna - gitarowa w brzmieniu, a przede wszystkim ze wspaniale śpiewającą Anną Treter. A piosenki... Liczna publiczność przyjmowała nowe utwory - urocze, melodyjne, nastrojowe, przebojowe - z wielkim aplauzem, domagając się kolejnych bisów.
Niestety, interwencje Straży Miejskiej, ściąganej przez okolicznych mieszkańców - była raptem godz. 22.05 - na kontynuowanie recitalu nie pozwoliły. Cóż, jak widać, muzyka nie zawsze łagodzi obyczaje. Osoby, którym przeszkadza, pewnie się zatem radują, że "Scena przy Pompie" zakończyła sezon, my - żegnamy ją z żalem, pocieszając się, że za rok znowu przyjdzie nam zasiąść wokół niej.
Wczoraj też zakończyła swój pierwszy sezon filia Krakowskiego Salonu Poezji w Gdańsku, zainicjowana 20 października 2002 r. przez Martę Kalmus, aktorkę Teatru Wybrzeże, a przed kilku laty - Starego Teatru. A gościli w gdańskim ratuszu i inicjatorka salonu działającego w Teatrze im. J. Słowackiego Anna Dymna, i dyr. Orzechowski, i nasz redakcyjny kolega Józef Baran, którego wiersze czytali Anna Dymna i aktor Teatru Wybrzeże Stanisław Michalski.

We wrześniu oba salony ożyją ponownie. 

(wAK)


Artykuł ukazał się w Dzienniku Polskim, 21 lipca 2003

 

 

HOME    |    PRASA   |   OPINIE    |    TEKSTY    |    MUZYKA   |   GALERIA   |    LINKI   |    KONCERTY     |    DYSKOGRAFIA

Design by daltonptojekty 2003-