|
Piosenkarnia
Anny Treter
Anna Treter, po latach śpiewania z Grupą Pod Budą, co od paru lat dzieli z występami solo, czego efektem dwie udane płyty "Na południe" i "Może dobrze, może nie", teraz postanowiła stworzyć własną piosenkarnię.
Co to takiego? Ot, miejsce spotkań z młodymi - wiekiem, a może tylko stażem - śpiewającymi, tworzącymi teksty, melodie, a zarazem osobami, które zechcą skonfrontować się zarówno z profesjonalistami, jak i publicznością. Ale nie mają to być imprezy typu "śpiewać każdy może", a raczej spotkania tych, którzy interesują się piosenką, poezją, muzyką jako jej twórcy, wykonawcy, a także słuchacze. Bo to nie ma być jeszcze jedno miejsce, gdzie śpiewa się tylko przeboje z repertuaru znanego wykonawcy. - Jest wiele osób, które chcą pomuzykować, spotkać się z podobnymi sobie, wrażliwymi ludźmi, opowiedzieć słowami czy dźwiękami o tym, co czują, widzą, przeżywają - i takie osoby zapraszam - mówi Anna Treter. - Nie będzie żadnych wyścigów, plebiscytów, nagród. Ale jeśli pojawi się ktoś nad wyraz uzdolniony, to postaram się mu pomóc nie tylko radą, ale i skierować na jakiś festiwal, a może będzie mógł przygotować jakiś
mini-występ w ramach Piosenkarni albo zostanie zaproszony, by zaśpiewać w moim recitalu lub trafi do mojego chórku... - mówi Anna Treter.
Jak dodaje, wiele zależeć będzie od osób, które zechcą przychodzić, od klimatu, jaki stworzą. - Istotne, żeby przyszli młodzi, bo rówieśników już wszystkich znam - śmieje się Anna Treter, zastrzegając, że nie będzie dyskryminacji gatunkowej, z wyjątkiem jaskrawej komercji. - Może ktoś przyniesie wiersz, a jakiś młody rockowiec zechce napisać do niego muzykę, a może mój mąż, Jan Hnatowicz, skorzysta z któregoś tekstu - dodaje Anna Treter.
Zatem zapraszamy w imieniu Anny Treter, jak i Dworku Białoprądnickiego, który tym spotkaniom patronuje. A odbywać się one będą w każdą ostatnią środę miesiąca, w dysponującym profesjonalnym sprzętem nagłośnieniowym i oświetleniowym, Klubie Wola (ul. Królowej Jadwigi 215). Pierwsze spotkanie - 27 września o godz. 19.
Wstęp na te wieczory, którym będzie się także przysłuchiwało Radio Alfa, bezpłatny.
(WAK)
Artykuł
ukazał się w Dzienniku Polskim, 22 września 2006
|