|

|
Jarek Kulczycki: Pani Anna Treter jadąc na południe, zajrzała na chwilę na północ od Krakowa do nas. Witamy bardzo serdecznie.
Anna Treter: Dzień dobry
Magda Stużyńska: Dzień dobry Pani Anno. Płyta "Na południe", czy to znaczy, że możemy znaleźć na niej południowe rytmy?
AT: Nie. To znaczy, że możecie znaleźć Państwo na niej moje fascynacje południowymi morzami które kocham, w których się lubię kąpać, gdzie lubię patrzeć w horyzont i wymyślać różne rzeczy - na przykład teksty na taką płytę...
JK: A skąd ta fascynacja, i co takiego fascynuje Panią... bo mówi Pani, że lubi żeby było ciepło i żeby było ładne morze, ale co jeszcze?
AT: Tam jest wolność, jakaś swoboda która pozwala na myślenie w inny niż w domu. Południowe morza kojarzą się oczywiście z wypoczynkiem - w trakcie wyjazdu na taki wypoczynek do Chorwacji napisałam pierwsze teksty na tę płytę i tam się zrodziła myśl o tej płycie.
MS: Jak dawno to było?
AT: Półtora roku temu i niedługo już potem trwało, żeby to przeobrazić w płytę.
JK: My tak pytamy, bo bardzo długo nosiła się Pani z zamiarem nagrania płyty solowej
AT: Jakoś wcześniej nie miałam takiej potrzeby duchowej. W pewnym momencie zaistniało coś takiego, że chciałam opowiedzieć o tym co widzę, co przeżyłam, co chcę przeżyć...
MS: Napisała Pani kilka tekstów własnych, do współpracy zaprosiła Pani jeszcze kilku bliskich sobie twórców. Kto gości na tej płycie?
AT: Jako autorzy goszczą na niej Andrzej Poniedzielski i Wojtek Krawczyk - absolutny debiutant, autor m.in. "Piosenki tanecznej", autorem większości kompozycji jest mój mąż Jan Hnatowicz i to, że miałam pod ręką szufladę z tyloma pięknymi kompozycjami, było również powodem dla którego zdecydowałam się tę płytę nagrywać. Mam także wielu wspaniałych gości grających i śpiewających: gra za mną grupa znakomitych muzyków krakowskich, w jednej z piosenek towarzyszy mi Ryszard Rynkowski, a w dwóch Piotr
Schulz. Myślę, że płyta jest interesująca i urozmaicona.
JK: Ale Grupa Pod Budą nie rozpada się?
AT: Nie! Broń Boże!
MS: Powiedziała Pani, że płyta jest urozmaicona. To prawda, ale z jednej strony jest nostalgiczna, pełna tęsknoty, a z drugiej optymistyczna. Jak Pani sama określiłaby charakter tej płyty?
AT: Ja myślę, że rzeczywiście jest tak i tak, bo przecież życie jest różne i problemy są różne... Chciałam śpiewać o tym wszystkim co mnie otacza i myślę, że teksty są bardzo dopasowane do charakteru muzyki i śpiewam o bardzo różnych rzeczach - po prostu o wszystkim, a piosenek jest 17 więc było o czym jak widać...
JK: Więc jeżeli ktoś chciałby odpocząć od naszej zimowej pogody i wybrać się na południe, to gorąco zapraszamy do posłuchania płyty Pani Anny Treter.
Dziękujemy serdecznie za wizytę.
AT: Dziękuję |

|