powrót
ustaw jako stronę startową
dodaj do ulubionych

    Jesteś na stronie  


Czuma, czyli duma 
Twórca krakauerologii jako 70-latek wpisany do rejestru zabytków 

Jak się jest twórcą krakauerologii, to się obchodzi urodziny w sali obrad rajców miejskich, i tam też wczoraj zaprosił prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski przyjaciół i znajomych Mieczysława Czumy, któremu stuknęła siedemdziesiątka. Spotkanie prowadził - któżby mógł inny - Leszek Mazan. 

A ma Mieczysław Czuma i inny powód do czucia się dzieckiem krakowskiego magistratu; wszak to jego ojciec Franciszek był całe życie woźnym, no, niemal całe życie, bo z wyjątkiem lat wojny, kiedy to przeszedł szlak II Korpusu aż po Monte Cassino. 

A że red. Czuma to człowiek krakowskiego Półwsia Zwierzynieckiego, to i zaczęła spotkanie piosenka Makino "Wieczorem ciągnięty przez śledzie /księżyc przez Zwierzyniec jedzie...". A potem był wierszyk innego mieszkańca tej części Krakowa senatora Piotra Boronia, którego istotnym elementem był rym duma - Czuma. Powróci on ponownie w innej wersji: "Czym jest dla narodu duma, tym jest dla Krakowa Czuma" - jak dowodził Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Ogłosił przy tym, że Jubilat został wpisany do rejestru zabytków tego muzeum z numerem inwentarzowym 111 269, acz przyznał, iż to "jeszcze młodzieniec o urodzie gładkiej, zachwycającej, wymowie potoczystej, intelekcie bystrym i błyskotliwym, nieśmiałości powabnej, choć trudno zauważalnej". 

Na swą młodzieńczość wskazywał też 70-letni Jubilat; dowiedziawszy się, że został członkiem honorowym koła emerytów przy Urzędzie Miasta zareagował: - Będę wam robił w tym kole krecią robotę, założę koło młodych. 

Lata młode i początki poetyckiej twórczości Mieczysława Czumy przywołała prof. Beata Szymańska; wszak niegdyś wraz z Jubilatem oraz Leszkiem Aleksandrem Moczulskim i Wincentym Faberem debiutowała. 

A później popłynęły kolejne wspomnienia. Prof. Hieronim Kubiak ożywił lata Zrzeszenia Studentów Polskich, w którym prominentną postacią był Czuma, i współtworzony przez niego Teatr 38; Wacław Kaczmarczyk opowiadał, jak to z tegoż ZSP poszli w parę osób tworzyć Telewizję Kraków, do której Czuma, jako dyrektor programowy, przyciągnął Leszka Mazana i Macieja Szumowskiego, i krakowski "Przekrój", któremu przewodził red. Czuma 27 lat... 

Prezydent Majchrowski przypomniał z kolei bieżące zasługi twórcy krakauerologii - książki, piosenki (jedną z nich - "Pastorałkę krakowską" zaśpiewała Anna Treter) oraz całą bogatą aktywność służącą promocji miasta, zatem medal Honoris Gratia był tych komplementów naturalnym dopełnieniem. 

- Wszyscy pewnie myślą, że ja tu z pomnikiem przyszedłem - żartował prof. Marian Konieczny, po czym uhonorował Jubilata specjalnie medalem; na awersie wpisał "Mieczysławowi Czumie stuknęło 70 lat", na rewersie: "Primus inter pares cracoviensis". 

Były i kolejne wyrazy hołdu, w tym od gen. Bieńka, od górali z Orawy, od ks. Bronisława Fidelusa z Bazyliki Mariackiej, po czym Leszek Mazan mógł ogłosić udanie się na poczęstunek przygotowany przez restaurację Wierzynek. - Wielbię pana, panie redaktorze - wyznała Elżbieta Filipiakowa - wszyscy dawali panu coś dla ducha, a ja postanowiłam coś dla ciała, i podłożyłam panu świnię. 

Naturalnie zanim doszło do konsumpcji liczni goście - kogoż nie było! - odśpiewali Jubilatowi "Sto lat". Toasty wznoszono już indywidualnie. 

(WAK) 


 

 

Design by daltonptojekty 2003-