|
Po występie kabaretu Rak - zmiana nastroju. Opowieści o sobie, o ludziach których spotkała na swojej drodze, o rzeczach które ją zadziwiły, o czasie minionym i przyszłym ... śpiewała Anna Treter
|
 |
|
 |
Panią Annę gościliśmy na ubiegłorocznych dożynkach. Piosenkarka, wokalistka związana jest jak dobrze wszyscy wiedza z grupą "Pod Budą". Jest jego solistką, gra na instrumentach klawiszowych, komponuje piosenki. |
|
|
Z zespołem "Pod Budą" nagrała kilkanaście płyt, solowo nagrała dwie: "Na południe" (2003) oraz "Może tak, może nie" (2005), na których śpiewa piosenki głównie do własnych tekstów, skomponowane przez wybitnego polskiego kompozytora, a prywatnie jej męża - Jana Hnatowicza. |
 |
|
|
|
 |
I właśnie utworami z płyty "Może tak, może nie" oraz kilkoma wcześniejszymi przebojami z grupy "Pod Budą" podzieliła sie z nami w Andrychowie. |
|
|
Trudno jest mi wypowiadać się czy wolę Annę Treter osobno czy w grupie "Pod Budą". Słuchając niektórych nieznanych mi wcześniej, fragmentów nowej płyty miałem wrażenie Déjà vu i cały czas czekałem na to, że już za chwilę jakimś cudem usłyszę głos Andrzeja Sikorowskiego. Uczucie to skutecznie zagłuszały doskonale zagrane kawałki przez Tomka Hernika grającego na puzonie i akordeonie (oczywiście nie jednocześnie :))) i Adama Niedzielina królującego na syntezatorze. A i pomruk basu Wojtka Bobrowskiego był nienaganny! |
 |
|
 |
Jeśli to wszystko uzupełniłem perkusją Artura Malika no i oczywiście gitarami króla nastroju - Jana Hnatowicza grającego na gitarze akustycznej, gitarach elektrycznych i gitarze DOBRO - to jakoś mi się brak charakterystycznego,
spokojnego głosu Sikorowskiego - wydał w tym wszystkim naturalny. |
|
|
To, że Pani Anna koncertuje sama nie oznacza przecież, że zerwała z "Pod Budą" wszystkie mosty - i pewnie jeszcze nie raz usłyszymy ich wspólne i oddzielne koncerty w Andrychowie. |
 |
|
 |
Tak to już jest, że człowiekowi ciężko jest zmienić swoje przyzwyczajenia, ale właśnie bardzo często te przyzwyczajenia nie pozwalaja nam się rozwijać - lecz stabilizują nasze dokonania na określonym poziomie, którego bez gruntownych zmian - nie jesteśmy w stanie przeskoczyć. Drewniane drabiny nie pozwalają nam wznieść się ponad chmury i warto czasem spróbować czegoś nowego.
Ja w każdym razie będę się teraz bacznie przysłuchiwał
słysząc nazwiska Kotlarski i Treter. |
|
|
Właśnie - gościnnie z Panią Anną wystąpił Jacek Kotlarski. Szczerze przyznam, że nie słyszałem go wcześniej solo. Z internetu dowiedziałem się, że współpracują ze sobą od niedawna. Jacek Kotlarski występuje w m.in. w stołecznej Romie. W Andrychowie pokazał się z jak najlepszej strony i to nie tylko jako wokalista dysponujący hmmm ... ciepłym, nie powiem że aksamitnym - bo to określenie nie pasuje do faceta - ale hmmm ... pluszowym? głosem uzupełniającym wokal Pani Anny stwarzając poczucie ładu i stabilizując uczuciowo jej piosenki! Powiem krótko - bardzo to fajne było! Również jego gra na trąbce zwanej pocket, uzupełniała się często i to bardzo ładnie z puzonem Tomasza Hernika.Nie wiem jak Wy, ale ja mam takie przeczucie, że ten duet jeszcze nie raz mnie zaskoczy! |
 |
|
 |
No cóż - wielkie brawa Pani Anno! Dla Pani i dla całego zespołu!
"Rok temu nie było może tak ładnie jak obecnie na Placu Mickiewicza" - zauważyła Pani Anna chwaląc zmiany w wizerunku miasta jakie zaszły w krótkim czasie od jej ubiegłorocznej wizyty. |
|
|
A w podziękowaniu za piękny koncert - dożynkowy stroik
Mamy nadzieję Pani Anno - że jeszcze nie raz zaśpiewa Pani dla nas! |
 |
|
 |
Występ Pani Anny był ostatnim punktem programu artystycznego jaki Centrum Kultury i Wypoczynku zaproponowało w popołudniowej - artystycznej części dożynek. Na kolejne imprezy kulturalne organizowane przez Centrum zaprosił Dyrektor CKiW w Andrychowie Zbigniew Przybyłowicz.
Na wieży kościelnej wybiła wlaśnie godzina 22.00.
Pozwólcie, że na koniec cichutko - bo przecież już po ciszy nocnej - zacytuję fragment piosenki do której słowa napisała Anna Treter a muzykę ułożył Jan Hnatowicz - "Może tak, może nie"
Jarosław Skupień |
Tekst i zdjęcia pochodzą ze
strony www.ckiw.andrychow.pl
na którą serdecznie zapraszamy - wystarczy kliknąć na
adres lub na logo |
|
|
Po koncercie w Andrychowie, Ania
wraz z całym zespołem została zaproszona przez księdza prałata
(na zdjęciu siedzący jako pierwszy z prawej) na uroczystą
kolację. Po niej - na pożegnanie - wykonano pamiątkowe zdjęcie.
Obecny był także Jan Pietras burmistrz Andrychowa siedzący
po prawej stronie Ani. Ona sama zajmuje honorowe miejsce -
fotel na którym siedział papież Benedykt XVI podczas wizyty
w Andrychowie. |
|
|

|
|
|

|